O bajce...
Bajka? - ba!.... Wiele o niej mówiono a jeszcze więcej Ona od czasów ezopowych powiedziała. W sprawie bajki, humoru, Tuwima, Brzechwy i współautorstwa odsyłam do fragmentów wywiadu, którego udzieliłem po wydaniu napisanego wspólnie z żoną - Sylwią zbioru bajek "BAJU BAJ PATATAJ"...

Baj-Patataj pojawił się również w zbiorku bajek i zagadek towarzyszącym katalogowi Pomocy Edukacyjnych firmy "Nowum" na lata 2004/2005.

Baja-Patataja do bajkowej krainy zagadek, rebusów oraz innych słownych zabaw wprowadza tekst:
Można go spotkać
na wędrownym szlaku,
widział go każdy kto lubi choćby spacerować
W wielkim plecaku dźwiga litery i całe słowa,
Rozpoznać go można po siwej czuprynie
i przeogromnej pelerynie
Nasz baj czarodziej, Baj Patataj
Czasami wsiada na konika,
konik kłusując rytm wystukuje,
a Patataj z literek i słów
takie bajki wyczarowuje, że kto ich posłucha
zaraz uśmiecha się od ucha do ucha
Nasz baj czarodziej, baj Patataj
Spotkać go można nad morzem,
spotkać go można w górach,
ale najczęściej na Mazurach,
tam w miejscowości Grom
wybudował drewniany dom nad stawem,
gdzie odpoczywa, w plecaku literki układa
i wyrusza na następną wyprawę
Nasz baj czarodziej
Baj Patataj
(Katalog w formacie pdf można obejrzeć klikając na link. UWAGA: wczytuje się dosyć długo!)
![]()
Ciekawą przygodą z bajką było pisanie zbioru bajek "PRZYSTANEK BAJKOWEGO AUTOBUSU", które przeczytał i wyśpiewał Piotr Fronczewsk, a muzykę stworzył zespół "Ivan i Delfin".
![]()
Poniżej kilka przykładowych bajeczek mojego autorstwa.
GROSIK I ZŁOTY
Na chodniku leżał grosik,
co na szczęście się podnosi
i chowa do lewej kieszeni,
może coś na lepsze zmieni.
Ktoś podniósł grosik, chuchnął na niego
i do lewej kieszeni schował.
Grosik znalazł się obok złotego
i taka między nimi odbyła się rozmowa:
- No proszę - powiedziała złotówka -
ja tu jestem gotówka,
i odpocząć mi przeszkadza,
gdzieś tu z boku mi zawadza
brzdąc jakiś, wart tak mało,
tego jeszcze brakowało!
- Brakowało, właśnie, właśnie
- grosik wpadł jej w słówko
- niepotrzebne tutaj waśnie,
bo może mnie zabraknąć
i nie będziesz całą, okrągłą złotówką.
![]()
DĄB I JEGO ZĄB
Pośrodku parku rósł wiekowy dąb,
bardzo był wiekowy, bo lat miał ponad
tysiąc.
I ten dąb rozbolał ząb,
bardzo cierpiał nasz dąb, mogę przysiąc.
Ponieważ z gałęzi kapały mu łzy
chociaż deszcz od dwóch tygodni nie
padał,
zebrały się sowy trzy
na ratunkową dla dębu naradę.
Tak naprawdę, to nie są mądre te sowy,
chciały dać proszek przeciwbólowy
i żadnej nie przyszło do uczonej głowy,
że przecież wystarczy zawołać
na pomoc dębowi dzięcioła.
Podczas trzeciego dnia narady
ten akurat przyleciał na zwiady,
gdzie by tu dobrać się do kory,
w której tkwi jakiś ząb chory.
Najwyższy na to był już czas,
by ulżyć w cierpieniu wielkiemu dębowi,
dzięcioł dentysta - trzask prask;
wyleczył ząb i dąb znów poczuł się silny
i zdrowy
![]()
KÓŁKO I KRZYŻYK
Powiedziało kółko do krzyżyka
- Ej, ty się nigdy nie zamykasz,
nigdzie nie zaokrąglony,
sterczysz na wszystkie strony.
Na to krzyżyk odpowiedział w ten sposób
- Spośród wszystkich znanych mi osób
najmniej mi ty odpowiadasz
niby takie zamknięte, a ciągle gadasz i
gadasz
![]()